czwartek, 18 maja 2017

Pierwsze rurki zamurowane

Wczoraj był piękny dzień, więc odwiedziłam działkę na wsi, wykosiłam trochę trawy i, oczywiście, podglądałam murarki. Pierwsze widoczne zmiany są takie, że we wszystkich domkach pojawiły się pierwsze zamurowane rurki, najwięcej trzcinowych. Są również zamurowane otwory w pniu. Sporo pszczół zajętych też było ostatecznym zalepianiem kolejnych rurek.
Odkryłam również murarki zbierające pyłek na aronii, berberysie i borówkach. Tak, borówki najwyraźniej przetrwały i później niż zwykle, ale jednak kwitną. Trzmieli zatrzęsienie, jeden nawet ładnie pozował, ale żadnej z moich podopiecznych nie ustrzeliłam obiektywem aparatu. Wierzę, że kiedyś mi się poszczęści.
Trzmiel rudy

niedziela, 14 maja 2017

Mały bilans - murarek jest mało

Dzień słoneczny, chociaż wiatr zimny. Po wizycie na wsi robię małe podsumowanie. Jest kiepsko.
Na balkonie przeżyła 1 samiczka z pięciu, na wsi liczyłam zażółcone wejścia do rurek i wyszło mi poniżej 40 na domek. Czyli znowu około 20% przeżycia. Nie ukrywam, że liczyłam na znacznie więcej.


Ale pracują, żółte amfibie lądują co chwila na brzegu rurek. Filmik niewyraźny, ale warto założyć słuchawki - te kilka pszczół nieźle hałasuje.

czwartek, 11 maja 2017

Murarki naprawdę murują - powstaje pierwsza komórka

Hurra! Pierwszy w całości słoneczny dzień i sprawy ruszyły do przodu. Późno wróciłam z pracy i zajrzałam do Małego Domku na balkonie. I oto, co zobaczyłam:
Powstaje pierwsza komórka.
Powstająca komorę widać dosyć wyraźnie. Przyjrzałam się też lepiej temu, co widać po lewej na zdjęciu, a co było tam już wcześniej. I teraz już wiem, że to najprawdopodobniej najpierwsza przerwana lub porzucona budowa. Kolejna komórka powstaje mniej więcej w połowie rurki. Pyłek złoci się radośnie :-)