niedziela, 19 sierpnia 2018

Zielono mi

Pierwszy raz zobaczyłam ją w piątek 17 sierpnia: coś brzęczącego i pasiastego niosło coś zielonego i wlazło pod skrzynkę. A drewniana skrzynka leży na betonowych schodach, na których przesiaduję, obserwując Porobnicowo. Poczekałam, aż owad wyleci i podniosłam skrzynkę - kompletnie nic nie zobaczyłam, ślepota jedna, bo oczywiście patrzyłam nie tam, gdzie trzeba :-).

środa, 8 sierpnia 2018

On frant a ona frantka?

Niestety nie frant i frantka. On to też frantka, tyle że płci samczej :-). Nie miałam przyjemności z "frantkiem", ale wyczytałam, że wyróżnia się ogromną głową. Przedstawiam kolejną pszczołę pszczolinkowatą budującą gniazda w ziemi, w Porobnicowie, oczywiście.

sobota, 28 lipca 2018

Piękna, a bestia

Chrysis viridula
Złotolitkowate słyną z przecudnie ubarwionego chitynowego pancerza, który ma chronić je przed użądleniami gospodarzy, którym podrzucają swoje jajka. Anglicy nazywają złotolitki cuckoo wasps - kukułczymi osami. Są pasożytami gniazdowymi innych błonkówek, głównie os samotnic i grzebaczowatych, rzadziej pszczół. Dzisiejszą naszą bohaterkę nazwę chwilowo Czerwoną.

poniedziałek, 23 lipca 2018

Jestem szczerklina i zjem cię żywcem

Działo się to 12 lipca i gdyby nie klęska urodzaju, już dawno pojawiłoby się na blogu. Tymczasem chęć i potrzeba zbierania borówek, które obrodziły że hej, okazały się silniejsze. Tak więc dopiero teraz mam zaszczyt przedstawić Szczerklinę - kolejnego mieszkańca Porobnicowa.

piątek, 13 lipca 2018

Jak taszczyn taszczył pszczołę

Widywałam je już nieco wcześniej, ale uważniej przyjrzałam się dopiero wczoraj. Żółte i osowate z wyglądu, kopie zawzięcie w miałkiej ziemi. Imię jego - taszczyn pszczeli, w internetach często opatrzone jest komentarzem: "jak się pozbyć", "jak wytępić", czy, najczęściej -  "ratunku!"

sobota, 7 lipca 2018

Polowanie w Porobnicowie

Wytrzeszczka z upolowanym pluskwiakiem
Rożne ciekawe rzeczy dzieją się teraz w Porobnicowie, mimo że pszczół już właściwie nie ma. W środę przez godzinę żadnej nie widziałam, w piątek jedną. Za to na moich oczach wytrzeszczka upolowała larwę jakiegoś pluskwiaka i tocząc ciężki bój próbowała zaciągnąć ją do gniazda.

niedziela, 1 lipca 2018

Pszczoła pszczolinka

Pierwsze nasze spotkanie miało miejsce przy okazji mojego poszukiwania porobnic na kwiatach. Na początku był czysty zachwyt - miniaturowy pszczeli mocarz w jakże pięknym anturażu. Zaczęłam się przyglądać i rozglądać. Wygląda na to, że znowu trafiłam na pszczołę, a dokładniej - pszczolinkę.