poniedziałek, 22 czerwca 2020

Szklane domy samotek

Hylaeus difformis female
Trzecie nieznane, o którym pisałam tutaj, nieznanym już nie jest - zza szklanych zatyczek wyszły śliczne małe pszczoły - samotki obrzeżone Hylaeus difformis. Pszczoły te nie mają żadnych szczoteczek na nogach czy brzuchu, pyłek i nektar transportują w wolu.

Rozcinając trzcinę z kokonami murarek nie zawsze zachowywałam wystarczającą ostrożność. W efekcie to i owo przekroiłam, niestety.Tak jak tę trzcinkę i lokatorów jednego jej końca.
Trzcina o średnicy 5 mm. Koniec rurki za kolankiem. Po drugiej stronie kolanka były kokony murarki.
Na szczęście jedna larwa przeżyła rozcinanie. Możliwe, że były dwie larwy, bo na zdjęciu poniżej widać odchody także w pierwszej komorze. Niestety, musiała wypaść i nie znalazłam jej. Co dalej? Rurka jest otwarta i, co gorsza, odcięty kawałek poszarpany, nie nadaje się do ponownego zamknięcia rurki. Zabezpieczyłam więc rurkę kawałkiem plastiku i gumkami.
Larwa za sztuczną szybką 3 lutego 2020 roku.
I leżał sobie ten pakunek w nakastliku na balkonie. Od czasu do czasu zaglądałam do niego, ale długo nie zauważałam większych zmian. A powinnam była się przyglądać, bo samotki kilkakrotnie linieją w procesie przeobrażania się w imago.
Hylaeus difformis male
10 maja 2020 zmiany były już wyraźne - widać ciało owada: tułów, nogi, głowę, czułki.
Gdzieś pomiędzy powyższym a imago musiały wystąpić kolejne etapy, które przegapiłam.

Hylaeus difformis male
To jest inny samiec i kolejne marne zdjęcie, ale potrzebne w tym miejscu, jako ilustracja procesu przeobrażania się.
Niech powyższe dwa zdjęcia będą również nauczką dla mnie, fotoamatora - zawsze sprawdzaj "co wyszło" zaraz po zrobieniu zdjęć!
Hylaeus difformis male
14 czerwca 2020 - imago. Do odwłoka przylepiona ostatnia wylinka.
W połowie czerwca pszczoła była gotowa do wyjścia, a ponieważ razem ze mną zajrzało do niej słoneczko, szybciutko wydostała się z rurki i musiałam biegiem zanosić ją do pokoju, żeby mi nie uciekła. 
Jeszcze tylko bukiet kwiatów na powitanie i oto jest - samiec samotki.
Hylaeus difformis male
Samczyk zaczął się czyścić i rozprostowywać skrzydełka. Ma raptem 7 mm długości.
Hylaeus difformis male
Czułki samców pszczół składają się z 13 segmentów. Najbliżej głowy jest trzonek czułka i u tego gatunku ma on charakterystyczny kształt.
Hylaeus difformis male face
Twarz samca ma żółtą maskę, trzonek czułków z przodu też jest żółty.
Języczek tych pszczół jest charakterystyczny: krótki, dwupłatkowy. Dzięki temu, że pierwszy samiec pokazał mi język, mogłam określić, że mam do czynienia z pszczołą z rodziny Colletidae (Lepiarkowate).
Potem w kluczu znalazłam podobną twarz i miałam już jakieś podejrzenie co do gatunku.
Tymczasem  w innej nierozważnie rozciętej rurce procesy przeobrażenia następowały nieco wolniej. Ponieważ ta rurka była długa, zabezpieczyłam ją rozciętą przeźroczystą "słomką" do napojów.
W tej rurce było 6 komórek larwalnych.Niektóre komory były rozerwane, jednak wszystkie pszczoły przeżyły!
Na zdjęciu widać, że samotka zajęła rurkę, w której ktoś (murarka) wcześniej murował. Ba, są nawet resztki kokonu, zawartość którego ktoś wcześniej wyżarł. Pewnie bohater tego postu.
Larwa samotki nie przędzie kokonu. Samice powlekają wewnętrzne ściany komórek wydzieliną gruczołów DUFOUR’a przy pomocy języczka. Wydzielina ta jest po wyschnięciu przezroczysta i podobna do celofanu oraz wodoodporna. Zabezpiecza przed przesiąkaniem półpłynnego pokarmu
(nektar wymieszany z pyłkiem) oraz przed infekcjami grzybów.*
Komórka, w której znajduje się larwa, w trzcinie ma kształt walca, zaczyna się i kończy grubszą płaską przeźroczystą przegrodą.
Wyszły 4 samce i potem nareszcie one - 2 samice! Skąd wiem, że samice? Wyszły później, są większe (8-9 mm), mają czułki składające się z 12 części i odwłok z sześcioma tergitami.
Hylaeus difformis female
Samica Hylaeus difformis z zaznaczonymi sześcioma tergitami.
Hylaeus difformis female
Samica od spodu. Spokojnie, pszczoła została tylko trochę schłodzona :-).
Hylaeus difformis female face
Twarz samiczki ma inną maskę, niż samiec. Ta twarz, podobnie jak wcześniej twarz samca, pasowała do wzoru w kluczu
i pomyślałam, że to Hylaeus difformis. Zapytałam jeszcze fachowców i uzyskałam potwierdzenie. 
Hylaeus difformis female
Pierwszy posiłek na kwiatach podagrycznika. Na odwłoku pszczoły widoczne są słabe białe przepaski.
Hylaeus difformis female
Na koniczynie. Samica obsypana jest białym pyłkiem podagrycznika.
Wszystkie samotki, które wylęgły się na balkonie, dołączyły do innych, jeszcze niewygryzionych, w pszczelim domku na wsi. Na dobry początek dostały wiązkę 5-milimetrowej trzciny. Mam nadzieję, że się osiedlą. Ale kto wie, to są przecież samotki.


W oczekiwaniu na kolejne pokolenie zamykam ten post szklanymi drzwiami :-).

Hylaeus difformis nest closure

Podziękowania dla avidala i Dareckiego z insektarium.pl za oznaczenie owadów.
==================
 Tadeusz Pawlikowski, Waldemar Celary. Klucze do oznaczania owadów Polski. Część XXIV: Błonkówki – Hymenoptera. Zeszyt 68a: Pszczołowate – Apidae – Colletinae, t. 57 (1), Toruń: PWN, Polskie Towarzystwo Entomologiczne, 2003, s. 1–65.
Waldemar Celary, Stanisław Flaga. Pszczoły dziko żyjące (Hymenoptera: Apoidea: Apiformes) - klucz do rozpoznawania rodzin i rodzajów pszczół wraz z ich charakterystyką. Kraków 2015

2 komentarze:

  1. A każdy gatunek ma inną śliczną buzię. Może kiedyś spotkam też te inne.

    OdpowiedzUsuń