niedziela, 22 marca 2020

Wielbłądka - przeobrażenie

Phaeostigma notata male pupa - wielbłądka pospolita
Z okazji pierwszego śniegu tej wiosny oraz wymuszonego pobytu w domu wywołanego Wiadomo Czym, z przyjemnością przedstawiam kolejną owadzią historię. Będzie o wielbłądkach. Bo, po pierwsze, okazuje się, że są one stałymi mieszkańcami moich murarkowych domków (ubiegłoroczne  wielbłądkowe spotkania opisałam tutaj). A po drugie - podziało się, o czym  poniżej (info zaktualizowane!)

W tym roku spotkałam się z wielbłądkami pod koniec stycznia i w lutym - w murarkowych rurkach znalazłam larwy różnej wielkości. Kilka zbiegło, ale parę udało mi się złapać.Włożyłam je do małych plastikowych pojemników, dodałam kawałki trzciny i porostów, żeby miały się gdzie ukryć. Do jedzenia dostały świeżutkie i tłuściutkie larwy Monodontomerus obscurus. Temperatura w pomieszczeniu była stała 19-20 stopni C.
Jedna z larw dosłownie rzuciła się na podstawione pod nos jedzenie.
I tak stały sobie te pojemniczki. Zaglądałam do nich albo nie zaglądałam, a tam działy się takie oto nieproste historie.

Ona, powiedzmy Kim.

Kim mieszkała w rurce trzcinowej
Poza jednym razem zilustrowanym wyżej, nie widziałam oznak żerowania - larwy M .obscurus leżały sobie nie nadgryzione. W połowie lutego wyjechałam i kiedy po tygodniu wróciłam, w rurce już kończyło się przepoczwarczanie.
Przepoczwarczanie - po prawej widać "nowiutką" głowę ze lśniącymi żuwaczkami, a nieco wyżej i w lewo - grubą zrzuconą z głowy skórkę.
Phaeostigma notata female - wielbłądka pospolita

Po tygodniu Kim wyszła z rurki już jako poczwarka. Ledwo stała na nogach, często wręcz leżała na boku.

Phaeostigma notata female - wielbłądka pospolita
Cała była taka delikatna i nowiutka: mini skrzydełka, czułki zawinięte wokół głowy, pokładełko  wywinięte na odwłok.
I w tej postaci zrzuciła skórę jeszcze raz.
Ostatnia wylinka Kim - widać pokładełko, skrzydła i czułki
Nie wiem, kiedy nastąpiła ta ostatnia wylinka, nie zauważyłam. Stało się to zapewne w nocy z 7 na 8 marca.  Skórkę znalazłam, przekładając coś w pojemniczku. Jest leciuteńka i prawie przeźroczysta. Tak więc stadium poczwarki trwało około 7 - 8 dni.
Phaeostigma notata female - wielbłądka pospolita
W Dzień Kobiet  Kim była dorosła...
Phaeostigma notata female - wielbłądka pospolita
i dumnie prężyła pokładełko.

 On, powiedzmy Saul.

Phaeostigma notata male - wielbłądka pospolita
Kiedy Kim wyłaziła ze skóry, Saul leżał na boku pośrodku pojemnika. Nie wiem, kiedy stał się poczwarką.
Phaeostigma notata male - wielbłądka pospolita
Podobnie jak Kim, po tygodniu stanął na nogi. I chyba od razu coś przekąsił.
Zrzucił też skórkę poczwarki, tę cieńszą.
Dwie skórki po lewej należą do Saula: wylinka larwy i wylinka poczwarki. Prawa to wylinka poczwarki Kim. Jej pierwsza, gruba wylinka nie zachowała się - wystarczył jeden głębszy oddech i pofrunęła w nieznane.
Phaeostigma notata male - wielbłądka pospolita
Po ostatecznej wylince Saul niezwłocznie pokazał wszystkim odwłok :-)
Kim i Saul
I tak oto dochowałam się dwóch dorosłych wielbłądek. Sadzę, że to Phaeostigma notata - wielbłądka pospolita. Tyle że to jeszcze nie koniec historii.

Ciąg dalszy nastąpi...

Oznaczenie wielbłądek Roland Dobosz 

============
Tekst zaktualizowałam 23 marca o godzinie 14.47. Dlaczego? Obserwacja trzeciej przeobrażającej się wielbłądki zmusiła mnie do korekty kolejności zdarzeń. Cieniutka wylinka następuje tuż przed pojawieniem się dorosłej postaci owada. Ot, taka niespodzianka. 

6 komentarzy:

  1. Skoro jest parka, to czekamy na przychówek.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy kot zazdrosny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kot poluje tylko na owady latające luzem :-). Wielbłądki są w pudełku. No i one raczej chodzą niż latają.

      Usuń
  3. Dziękuję:-). Szkoda, że zrobiły się dorosłe, kiedy jest zimno - nie mogłam ich wypuścić.

    OdpowiedzUsuń